Page 14 - Strefa PMI 182017

Basic HTML Version

Skoro więc mamy do czynienia z obiektywnie
potwierdzonym sukcesem możemy przejść
do retrospektywy projektu i zastanowić się,
jakież to czynniki pozwoliły zespołowi w tak
niewiarygodnie (nomen omen) koncerto-
wy sposób zrealizować ten projekt. W mojej
ocenie decydujące znaczenie odegrały trzy
elementy.
Super-synergia
Wielu z nas uważa, że osiągnięcie przez ze-
spół zdolności do konsekwentnego i powta-
rzalnego uzyskiwania efektu synergii to naj-
wyższa forma dojrzałości grupy. Osobiście
podzielam pogląd Jona Katzenbacha i Do-
uglasa Smitha
2
, według których prawdziwy,
synergistyczny zespół to dopiero uwertura
dla efektywności na poziomie ponadprzecięt-
nym. Autorzy definiują prawdziwy zespół jako
niewielką grupę osób o komplementarnych
umiejętnościach i wspólnie wypracowanym
podejściu do realizacji wykonywanej pracy.
Dodatkowo, członkowie prawdziwego zespo-
łu w równym stopniu angażują się w działania
prowadzące do osiągnięcia współdzielonego
celu nadrzędnego i celów szczegółowych.
Podzielane przez członków zespołu poczu-
cie współodpowiedzialności za osiągnięcie
tych celów opiera się na jasno i rozłącznie
zdefiniowanej indywidualnej odpowiedzial-
ności za poszczególne obszary. Nawiasem
mówiąc, kiedy rozmawiam z uczestnikami
szkoleń na temat czynników decydujących
o skuteczności zespołów, dochodzą oni do
tych samych wniosków. Wszystkie te cechy
Program koncertu otwierającego XXIV Mię-
dzynarodową Letnią Akademię Muzyki Daw-
nej obejmował uwertury i koncerty na różne
instrumenty wspominanego wyżej Georga
Philippa Telemanna, wykonywane przez wy-
jątkowy zespół składający się z mentorów
tegorocznej Akademii. Zapowiadało się nieźle,
bo lubię brać udział w zdarzeniach niepowta-
rzalnych, a przy tym podzielam najbardziej
znane upodobanie inżyniera Mamonia (i pierw-
sze wcale nie wyklucza drugiego). Rzeczywi-
stość przerosła wszystkie, nawet najśmielsze
oczekiwania. Ponieważ jednak traktuję muzy-
kę w bardzo podobny sposób jak Jimi Hendrix,
postanowiłem trochę zracjonalizować swoją
ocenę i poszukać obiektywnych kryteriów
sukcesu dla tego wydarzenia.
Z badań
1
wynika, że ludzie słuchają muzyki
z trzech podstawowych powodów. Pierw-
szy z nich ma bardzo indywidualny, intymny
wręcz charakter i związany jest z możliwością
autorefleksji i budowaniem poczucia własnej
wartości. Po drugie, muzyka pomaga ludziom
budować relacje, wyrażać własną tożsamość
i wartości oraz gromadzić informacje na te-
mat otoczenia. Trzeci powód jest może mniej
wzniosły, ale wcale nie mniej ważny – słu-
chanie muzyki sprawia ludziom przyjemność.
Z mojego punktu widzenia każde z tych trzech
kryteriów sukcesu zostało zrealizowane tam-
tego popołudnia z wielką nawiązką. Nie będę
wchodził w szczegóły dwóch pierwszych, ale
co do trzeciego muszę przyznać, że choć od
koncertu minęło już niemal dwa miesiące to
nadal czerpię z zapasów dopaminy, która się
wówczas uwolniła.
Zadzwonił do mnie kolega z pytaniem, czy
nie poleciłbym kogoś, kto podejmie się tłu-
maczenia na żywo wykładu o tematyce
muzycznej. Znany ekspert (i muzyk) miał
opowiedzieć prostym językiem o bardzo cie-
kawych zdarzeniach, przeplatając opowieść
licznymi fragmentami muzyki, co istotnie
obniżało szacowaną pracochłonność zada-
nia. Wykład inaugurował tegoroczną edycję
pewnej wartościowej inicjatywy, która jednak
w poprzednich latach doświadczyła – na-
zwijmy to delikatnie – bolesnych zawirowań.
W związku z tym, dużym plusem miały być
nieprzesadnie wygórowane oczekiwania fi-
nansowe tłumacza. Jestem pewien, że i wam
przytrafiają się często podobne sytuacje. Ktoś
pyta was o coś, albo mówi wam coś, używa-
jąc słów i zwrotów niosących z sobą jasne
– jak się na pierwszy rzut oka wydaje – prze-
słanie, ale wiecie, że w rzeczywistości chodzi
o coś innego. Mój kolega wcale nie pytał, czy
poleciłbym kogoś do tej pracy. On prosił, że-
bym to ja się jej podjął. I choć z wiekiem za-
czynam osiągać pierwsze sukcesy w trudnej
sztuce asertywności, a tłumaczenia traktuję
jako rodzaj osobliwego hobby i podejmuję się
niemal wyłącznie tłumaczeń pisemnych, to
mój kolega miał zbyt silne argumenty, bym
mu odmówił. Przemyślenia, którymi chcę
się z Wami podzielić powstały pod wpływem
koncertu, na który zaproszono mnie przy oka-
zji tego zlecenia i nie dotyczą ani asertyw-
ności, ani komunikacji manipulacyjnej, ale
niezwykle skutecznego zespołu, który w zna-
komitym stylu zrealizował wszystkie cele, dla
których został powołany.
Przemyślenia
pod wpływem… Telemanna
Jak stworzyć zespół, który osiągnie sukces?
Paweł Dąbrowski
Fot. Fotolia.com
STREFA PMI, NR 18, WRZESIEŃ 2017,
14
STREFA WIEDZY