Zaczęło się niewinnie. „Zróbmy burzę mózgów z AI”. „Niech ChatGPT wygeneruje harmonogram”. „A może Midjourney narysuje plan komunikacji?” No i poszło. Teraz w firmowych korytarzach AI ma więcej do powiedzenia niż niejeden lider projektu. Sztuczna inteligencja wkroczyła w zarządzanie projektami z rozmachem, jakby tylko czekała, aż ludzie wreszcie się przyznają: „My to chyba nie do końca wiemy, co robimy”.
50-te wydanie Strefy PMI to oczywiście okazja do refleksji, do podsumowania, do spojrzenia zarówno na minione 13 lat świata biznesu, zarządzania i projektów, jak i w przyszłość. A pozycja autora felietonów, które ukazują się od 11 lat to doskonałe miejsce do takiego właśnie zadania.
Bycie Project Managerką w IT to jak sterowanie statkiem w cyfrowej burzy – trzeba nawigować pomiędzy oczekiwaniami sponsora/biznesu, zmieniającymi się priorytetami i krótkimi terminami. Ale bycie kobietą PM-ką w polskim świecie IT to dodatkowa warstwa wyzwań – często niewidocznych, ale bardzo realnych. Cieszy mnie, że w ciągu ostatnich 13 lat, kiedy rozpoczęłam swoją przygodę, następuje zmniejszenie ilości tych wyzwań.
Podczas gdy astrologia to system wierzeń i praktyk zakładających wpływ np. planet na nasze życie, projektologią nazywamy system zasad opartych na siódmej księdze przewodnika po kanonie wiedzy, który zesłał nam sam Pan BOK. Choć oba te grecko-brzmiące słowa zawierają w sobie cząstkę -logia (z greckiego właśnie oznaczające logos, czyli naukę), tylko co do jednego z nich nie ma żadnych wątpliwości…
What happens when a scientist with a background in drug discovery stumbles into the fascinating world of organizational behavior? Well, I’d argue it’s the perfect cocktail of curiosity, rebellion, and a jumper hand-embroidered with “Rebel Soul” (with the „Soul” written in Korean, because why not?). My career and hobbies might look like a tangled web, but they’re all connected by…
Rozważania o życiu, projektach, zarządzaniu, psychologii i o „wszystkim tym, co ważne” w lekkiej formie i z przymrużeniem oka.