Są projekty, do których wraca się inaczej za każdym razem – nie dlatego, że się je powtarza, lecz dlatego, że zmienia się sposób ich rozumienia. Pierwsze spotkanie bywa nauką alfabetu. Drugie – próbą czytania między wierszami. Trzecie zaś odsłania to, co wcześniej pozostawało niewidoczne: rytm, napięcia, subtelne zależności, które spajają całość. Tak właśnie doświadczyłam tegorocznej edycji Ogólnopolskich Uczelnianych Igrzysk Zarządzania Projektami PMI PC 2026.
Wracając do organizacji po raz trzeci, miałam złudzenie pewności – znajomości struktury, przewidywalności etapów, intuicji co do miejsc, w których projekt może się zachwiać. A jednak każdy kolejny rok z uporem odbiera tę pewność, zastępując ją czymś bardziej wymagającym, ale i cenniejszym: świadomością, że projekt żyje własnym życiem. Zmieniają się ludzie, kontekst, dynamika relacji i skala ambicji. I właśnie w tej niepowtarzalności kryje się jego sens.
Droga do finału
Tegoroczna edycja miała strukturę przejrzystą w formie, lecz wymagającą w treści. Do połowy lutego uczelnie z całej Polski zgłaszały swoje pięcioosobowe zespoły – reprezentacje, które miały zmierzyć się na poziomie ogólnokrajowej rywalizacji. Już ten etap ujawnił skalę zainteresowania: do dalszej części zakwalifikowało się 25 drużyn.
Drugi etap przybrał formę testu online w języku angielskim. Nie był to jednak zwykły sprawdzian wiedzy, lecz próba zrozumienia logiki zarządzania projektami – sposobu myślenia, który wykracza poza definicje i metodyki. Test, inspirowany strukturą egzaminu Certified Associate in Project Management (CAPM), odsłaniał nie tylko to, co uczestnicy wiedzą, lecz przede wszystkim – jak interpretują rzeczywistość projektową. Na tej podstawie wyłoniono 10 finalistów.
Finał odbył się w Warszawie, w Bibliotece Szkoły Głównej Handlowej. Tam, 25 kwietnia, teoria po raz kolejny została wystawiona na próbę praktyki. Zespoły pracowały na realistycznym case study przygotowanym przez Whitecom Project Experience – świecie, w którym decyzje mają wagę, czas nie jest abstrakcją, a współpraca staje się warunkiem powodzenia projektu.
Wyniki Ogólnopolskich Uczelnianych Igrzysk Zarządzania Projektami PMI PC 2026:
1 miejsce – Zachodniopomorska Szkoła Biznesu – Akademia Nauk Stosowanych
2. miejsce – Akademia Leona Koźmińskiego
3 miejsce – Politechnika Krakowska im. Tadeusza Kościuszki
Kiedy teoria spotyka rzeczywistość
Finał Igrzysk jest momentem szczególnym – nie dlatego, że weryfikuje wiedzę, lecz dlatego, że ujawnia sposób myślenia. Uczestnicy wchodzą w rzeczywistość projektową, w której decyzje podejmuje się przy ograniczonej informacji, pod presją czasu i w nieustannie zmieniającym się kontekście.
To doświadczenie ma również wymiar emocjonalny. W krótkim czasie pojawia się napięcie pierwszych decyzji, niepewność interpretacji danych, różnice zdań w zespołach, a następnie – powolne budowanie porozumienia i satysfakcja z wyborów, które okazują się trafne. To mikrokosmos pracy projektowej, zamknięty w kilku godzinach intensywnej rozgrywki.
Z perspektywy organizatora szczególnie poruszające jest obserwowanie momentu przejścia: chwili, w której studenci przestają „rozwiązywać zadanie”, a zaczynają podejmować decyzje jak praktycy. Widać wtedy nie tylko wiedzę, ale rodzącą się odpowiedzialność. I być może właśnie dlatego ten projekt wykracza poza edukację.
fot. Agnieszka Wanat
Umiejętności budowane w praktyce
Największą siłą tej inicjatywy jest jej zdolność do przyspieszania dojrzewania zawodowego. Dla wielu uczestników Igrzyska są pierwszym zetknięciem z rzeczywistością, w której nie ma jednego właściwego rozwiązania, a każda decyzja niesie konsekwencje.
Współczesny rynek pracy nie premiuje już wyłącznie wiedzy. Oczekuje zdolności poruszania się w niepewności, pracy z różnorodnymi interesariuszami, podejmowania decyzji w warunkach niedoskonałych danych i szybkiego uczenia się w działaniu. Właśnie te kompetencje stają się osią doświadczenia Igrzysk.
Co szczególnie istotne, nie jest to przestrzeń zarezerwowana dla jednego typu wykształcenia. Coraz częściej pojawiają się tu osoby z obszarów humanistycznych, społecznych, kreatywnych, a także związanych z obszarem wojskowym. To dowód na to, że zarządzanie projektami nie jest już wyłącznie domeną techniczną – staje się uniwersalnym językiem działania.
fot. Agnieszka Wanat
Projekt jako rzeczywistość nie do przewidzenia
W zarządzaniu projektami najciekawsze nie dzieje się wtedy, gdy wszystko przebiega zgodnie z planem. Przeciwnie – prawdziwa praca zaczyna się tam, gdzie plan przestaje wystarczać, a rzeczywistość zaczyna pisać własny scenariusz. Każdy project manager zna ten moment: dane są niepełne, czas ograniczony, a decyzję trzeba podjąć mimo braku pewności.
To właśnie w takich warunkach ujawnia się istota zawodu – nie w perfekcyjnej realizacji harmonogramu, lecz w zdolności do adaptacji. W tym, jak szybko zespół potrafi przejść od „co miało się wydarzyć” do „co możemy zrobić teraz”. I jak skutecznie potrafi utrzymać kierunek mimo zmieniających się warunków.
Igrzyska są tylko jednym z możliwych sposobów by to doświadczenie zasymulować. W skondensowanej formie pokazują coś, co w codziennej pracy projektowej rozciąga się na tygodnie i miesiące: że projekt nie jest planem, który się realizuje, ale żywym systemem decyzji, relacji i konsekwencji.
fot. Agnieszka Wanat
Więcej niż wydarzenie
Ta praktyka projektowa nie dotyczy jednak wyłącznie uczestników. Organizacja Igrzysk wpisuje się w globalną inicjatywę PMI Social Impact Hours – ideę, w której czas poświęcony przez wolontariuszy staje się mierzalnym wkładem w zmianę społeczną i realizację Celów Zrównoważonego Rozwoju ONZ. Każda godzina pracy organizacyjnej – od planowania po wykonanie – jest częścią większej całości, której celem jest wspieranie rozwoju młodych ludzi.
Wolontariat w tym projekcie nie jest dodatkiem do codzienności, lecz świadomą decyzją. To inwestycja w innych – w ich doświadczenie, pewność siebie i pierwszy kontakt z praktyką zawodową. I choć liczby godzin robią wrażenie, prawdziwa wartość kryje się gdzie indziej: w pojedynczych historiach, które zaczynają się właśnie tutaj.
Najsilniejszy wpływ Igrzysk rzadko jest widoczny od razu. Częściej ujawnia się później – w sposobie myślenia, w odwadze działania, w decyzjach, które dojrzewają długo po zakończeniu wydarzenia.
Igrzyska od środka: praca, której nie widać
Z perspektywy widza Igrzyska są uporządkowaną strukturą: rekrutacja zespołów, test online, finał. Z perspektywy organizatorów – to proces, który trwa miesiącami i nieustannie się zmienia. To praca zespołu wolontariuszy PMI PC, którzy uczą się działania w warunkach niepewności, presji czasu i zmiennej dynamiki.
To dziesiątki spotkań i setki wiadomości, ale też momenty ciszy, w których trzeba podjąć decyzje bez pełnego obrazu sytuacji. Czasem wszystko przebiega zgodnie z planem. Czasem plan przestaje mieć znaczenie i trzeba zbudować nowy – szybko, wspólnie, na podstawie fragmentów informacji.
W tych napięciach ujawnia się istota pracy zespołowej: komunikacja, zaufanie i odpowiedzialność. Każda edycja jest inna, ponieważ inny jest zespół i inne są jego relacje. I właśnie dlatego ten projekt pozostaje równie wymagający dla organizatorów, jak dla uczestników.
Dlaczego wracam do tego projektu?
Nie wraca się do Igrzysk w tym samym znaczeniu tego słowa. Każda edycja jest osobnym światem – z własną logiką, energią i tempem. Wracam natomiast do ludzi. Do zespołu, który za każdym razem powstaje na nowo. Do rozmów, które zaczynają się od zadań operacyjnych, a kończą refleksją o tym, czym właściwie jest współpraca. Do procesu, który nigdy nie przebiega według planu, ale zawsze prowadzi w stronę czegoś sensownego.
Bo Igrzyska PMI PC nie są wydarzeniem, które się „realizuje”. Są przestrzenią, która się dzieje – między ludźmi, decyzjami i doświadczeniem. A jeśli istnieje sposób, by przygotować się do pracy w projektach, to właśnie taki: przez działanie, które nie udaje rzeczywistości, lecz ją odtwarza. I być może dlatego, mimo trzech edycji, mam poczucie, że wszystko dopiero się zaczyna.
Realizacja Ogólnopolskich Uczelnianych Igrzysk Zarządzania Projektami PMI PC 2026 nie byłaby możliwa bez wsparcia partnerów i sponsorów, którzy dzielą z nami przekonanie, że inwestowanie w rozwój młodych talentów ma realne znaczenie. Dziękujemy: Whitecom – Główny Partner oraz Partner Merytoryczny; Szkoła Główna Handlowa w Warszawie, Enactus – Partnerzy i Patroni; Inprogress, Jerónimo Martins | Biedronka, Sii – Platynowi Sponsorzy; Nice To Fit You – Złoty Sponsor; Demant – Srebrny Sponsor; Onepress, Silfra Consulting, MT Biznes, Fundacja Dobra Porażka – Sponsorzy wydarzenia. OFF SCHOOL, Grupa StudentNews, Parlament Studentów Rzeczypospolitej Polskiej, Strefa PMI, Fundacja Kanał Studencki, TVP3 Warszawa, TVP Info – Patroni Medialni. Wydarzenie zostało również docenione i objęte patronatem honorowym przez Marszałka Województwa Mazowieckiego, Wojewodę Mazowieckiego oraz Prezydenta Miasta Stołecznego Warszawy.
fot. Agnieszka Wanat
A curious mind with a multidisciplinary flair, I’ve journeyed from biotech labs to the world of improvement management. With a PhD in cellular biology, I’ve dedicated years to unraveling scientific mysteries, authoring publications on cellular hypoxia and anti-cancer compounds, and contributing to the discovery of new therapies. Leading a project on motivation and empowerment ignited a passion for exploring how leadership, culture, and creativity influence the way we work. Now, as a PMI volunteer, I’m on a mission to help people and organizations thrive.