W świecie, w którym decyzje podejmujemy szybciej niż kiedykolwiek, myślenie krytyczne staje się nie luksusem, lecz koniecznością. To umiejętność zatrzymania się, zadania właściwych pytań i dostrzeżenia powiązań tam, gdzie inni widzą chaos. O tym, jak myśleć o myśleniu, dlaczego pokora i odwaga intelektualna są dziś ważniejsze niż doświadczenie, oraz jak rozwijać kulturę myślenia w zespołach i organizacjach, Paweł Dudek, change manager, certyfikowany trener metodyki Prosci®, prowadzący zajęcia z networkingu w programach MBA w Uniwersytecie Warszawskim oraz Koźmiński University, rozmawia z ekspertem i trenerem krytycznego myślenia, Maciejem Winiarkiem.
Jak to jest myśleć o myśleniu?
Dla mnie to znaczy zatrzymać się i zadać sobie pytanie: Czy sposób, w jaki analizuję sytuację, podejmuję decyzje czy rozwiązuję problemy – naprawdę działa?
W pracy menedżera projektów to nie jest filozoficzna ciekawostka, tylko warunek skuteczności. Bo codziennie operujemy na założeniach, które nie są sprawdzone, na informacjach, które są niepełne, i w zespołach, które myślą zupełnie inaczej niż my.
Myślenie o myśleniu – czyli myślenie krytyczne – to kompetencja, która pozwala dostrzegać te pułapki. Uczy kwestionować schematy, precyzować problemy, lepiej zadawać pytania, podejmować decyzje nie na bazie doświadczeń czy intuicji, tylko z głowy. To nie teoria – to bardzo praktyczny zestaw narzędzi, które można wdrożyć w każdym zespole, w każdej branży.
Myśleć o myśleniu to jedna z podstaw, o nich za chwilę, ale chciałbym zapytać, jak zaczęła się Twoja przygoda z myśleniem krytycznym? Skąd pomysł, żeby się tym zająć?
Wszystko zaczęło się w korporacji. Przez kilka lat pracowałem w skandynawskiej firmie, gdzie po raz pierwszy doświadczyłem zupełnie innej kultury organizacyjnej – opartej na myśleniu, a nie działaniu dla samego działania. Tam decyzje podejmowano na bazie dowodów, nie przeczucia. Zamiast reagować nerwowo – analizowano sytuację. Zamiast unikać problemów – traktowano je jak wyzwania do rozwiązania.
To było dla mnie przełomowe. Kiedy odszedłem z firmy i założyłem własną działalność, wiedziałem jedno – chcę uczyć Polaków myśleć. Od 20 lat ściągam do Polski narzędzia, programy i idee z całego świata. Uczę krytycznego myślenia dzieci w przedszkolach, nauczycieli, rodziców, liderów i zarządy firm.
Dlaczego? Bo ta kompetencja – choć kluczowa – praktycznie nie istnieje w naszym systemie. Nie uczy się jej ani w szkole, ani w pracy, ani w domu. A to oznacza chaos, błędne decyzje, konflikty i straty – także biznesowe.
Moją misją jest to zmienić. I widzę, że coraz więcej firm zaczyna rozumieć, że krytyczne myślenie to dziś nie luksus – tylko konieczność.
Marcin Oliva Soto
Dlaczego to jest takie ważne?
Bo każda decyzja w firmie – mała czy duża – opiera się (a dokładniej: powinna się opierać) na myśleniu. A jeśli to myślenie jest niejasne, pełne założeń, emocji i stereotypów, to tak samo wygląda efekt końcowy: niejasne cele, błędne strategie, nietrafione działania.
Krytyczne myślenie to konkretna kompetencja, która pozwala: oddzielać fakty od opinii, zadawać trafne pytania, analizować ryzyka, kwestionować założenia i tworzyć rozwiązania oparte na dowodach, nie intuicji.
W dzisiejszym świecie, gdzie zmienność i złożoność są normą, nie stać nas na „myślowy chaos” lub „jakoś to będzie”. Potrzebujemy kultury pracy, w której ludzie potrafią się zatrzymać, pomyśleć i podjąć świadomą decyzję – niezależnie, czy chodzi o zarządzanie projektem, komunikację w zespole czy rozwiązanie konfliktu. I nie mówię tu o pojedynczych liderach czy specjalistach, ale o takiej kulturze pracy całej organizacji, która opiera się na kompetencjach 4K: krytycznym myśleniu, komunikacji, kooperacji, kreatywności.
Według Światowego Forum Ekonomicznego myślenie krytyczne to najważniejsza kompetencja na najbliższe 5-10 lat…
Firmy, które je rozwijają, po prostu działają lepiej, stają się innowacyjne, dzięki temu zabezpieczają swoje funkcjonowanie na kolejne lata, bo nie tylko potrafią szybko dostosować się do zmieniających się warunków, one wręcz same je tworzą, a to konkurencja ma problem, aby je dogonić. Tylko takie podejście, taka wizja firmy daje największe szanse na trwały rozwój w ciągu najbliższych lat.
Marcin Oliva Soto
Po co kierownikowi projektu myślenie krytyczne?
Bo projekt to złożony system – składający się z wielu powiązanych ze sobą elementów: celów, ludzi, zasobów, procesów, terminów, ryzyk. Wszystko tu na siebie wpływa, jedno wynika z drugiego. I jeśli kierownik projektu nie potrafi dostrzec tych zależności, ich funkcji i wpływu na całość – to podejmuje decyzje w ciemno.
A wystarczy, że przeoczy jeden element – błędnie zinterpretuje dane, nie zakwestionuje ryzykownego założenia, nie sprawdzi zależności – i cały projekt może pójść w złym kierunku.
Żeby tego uniknąć, trzeba się zatrzymać. Zadawać pytania. Dociekać. Kwestionować. Analizować. Sprawdzać. To właśnie esencja krytycznego myślenia.
Krytyczne myślenie pozwala kierownikowi projektu widzieć więcej niż tylko checklistę zadań, myśleć systemowo – rozumieć powiązania i skutki decyzji, skuteczniej rozwiązywać problemy i zarządzać ryzykiem, podejmować świadome, przemyślane decyzje, rozmawiać z zespołem na poziomie faktów, nie emocji.
Dzięki temu kierownik nie tylko „dowodzi” projektem – on go rozumie, nie na bazie intuicji czy doświadczenia, ale na bazie faktów, dowodów, analiz i refleksji wypracowanej w zespole. A to ogromna różnica.
Wspominaliśmy wcześniej o 10 podstawach myślenia krytycznego, opowiesz o nich więcej?
W praktyce myślenia krytycznego wyróżniam 10 podstawowych postaw – każda z nich rozwija inny obszar naszej świadomości i decyzyjności. Zacznę od tego co dla mnie jest kluczowe: weryfikowanie źródeł. Nie przyjmuję niczego „na słowo” – zawsze sprawdzam, czy informacja jest wiarygodna. Do tego bardzo ważne jest odróżnianie faktów od opinii. Bez tego trudno w ogóle mówić o sensownej analizie czegokolwiek.
Staram się też myśleć przyczynowo-skutkowo – szukać powiązań między zdarzeniami i działaniami, żeby zrozumieć, dlaczego coś się dzieje. Zawsze biorę pod uwagę konsekwencje – zastanawiam się, jakie skutki mogą przynieść decyzje, i to nie tylko tu i teraz, ale też w dłuższej perspektywie. No i analizowanie argumentów – nie wystarczy coś usłyszeć. Trzeba to rozłożyć na czynniki, zobaczyć, na czym to jest oparte.
Często też kwestionuję założenia – bo wiele decyzji opiera się na przekonaniach, których nikt wcześniej nie sprawdził. Uważam też, że świadomość emocji jest bardzo ważna. Emocje same w sobie nie są złe, ale trzeba wiedzieć, kiedy zaczynają wpływać na nasze myślenie.
Jeśli chodzi o rozwiązywanie problemów, to staram się nie gasić pożarów, tylko znaleźć źródło i zaprojektować trwałe rozwiązanie. Dużo uwagi poświęcam też przetwarzaniu informacji – oddzielam to, co naprawdę istotne, od całego szumu, którym jesteśmy dziś bombardowani.
I wreszcie – myślenie o własnym myśleniu, czyli metapoznanie. Lubię się zatrzymać i zapytać siebie: Dlaczego właściwie myślę w ten sposób?.
To konkretne umiejętności, które można rozwijać. I dokładnie te elementy ćwiczymy na moich warsztatach – zarówno z liderami, jak i całymi zespołami.
Materiały Macieja Winiarka
W czasie zjazdu absolwentów MBA Kozminski University w Zakopanem mówiłeś o 8 walorach intelektualnych, które bardzo pomagają w pracy w zespołach, opowiesz o nich więcej?
Tak, mówiłem wtedy o tzw. walorach intelektualnych – czyli wewnętrznych nawykach, które wzmacniają nie tylko sposób naszego myślenia, ale też jakość pracy zespołowej. To koncepcja rozwinięta przez Foundation for Critical Thinking, znana też jako „Fairminded Leadership”.
Jeśli miałbym wskazać takie naprawdę kluczowe walory intelektualne, to na pewno zacząłbym od pokory intelektualnej. Chodzi o świadomość, że mogę się mylić i że ktoś inny może mieć lepszy pomysł ode mnie. To absolutna podstawa każdej dobrej współpracy.
Druga rzecz to odwaga intelektualna – czyli gotowość do mówienia rzeczy, które mogą być niewygodne, i do zadawania trudnych pytań, nawet jeśli nie są popularne.
Bardzo ważna jest też empatia intelektualna – umiejętność spojrzenia na sytuację z perspektywy drugiej osoby, bez oceniania. Dzięki temu łatwiej o prawdziwe porozumienie.
Do tego dochodzi uczciwość intelektualna – czyli mierzenie innych tą samą miarą co siebie. Bez podwójnych standardów, bez usprawiedliwiania własnych błędów.
Kolejny walor to wytrwałość intelektualna. Czasem problem jest trudny, złożony i wymaga czasu – ale właśnie wtedy warto przy nim wytrwać, zamiast szukać szybkich, powierzchownych rozwiązań.
Nie bez znaczenia jest też wiara w rozum – przekonanie, że spokojne, logiczne myślenie i rozmowa naprawdę mogą pomóc rozwiązać konflikty i dylematy.
Do tego sprawiedliwość – umiejętność dostrzegania własnych uprzedzeń i eliminowania ich, zanim wpłyną na nasze decyzje.
No i wreszcie niezależność intelektualna – myślenie samodzielne, bez oglądania się na grupę czy autorytety. To, moim zdaniem, jedna z najtrudniejszych, ale też najcenniejszych cech.
Te walory to nie tylko etyczne ideały – to realne, praktyczne nawyki, które przekładają się na atmosferę w zespole, jakość decyzji i kulturę całej organizacji. Dlatego uczę ich nie tylko menedżerów, ale też całe zespoły projektowe – bo to właśnie tam często ujawnia się największy potencjał (lub największe ryzyko) pracy grupowej.
Na koniec podpowiedz, proszę czytelnikom Strefy: od czego firma powinna zacząć, żeby wprowadzić myślenie krytyczne?
Trzeba zacząć od przyznania przed sobą jednego faktu: obszar „nie wiem, czego nie wiem” jest znacznie większy niż „wiem”. To nie jest słabość – to początek pokory intelektualnej, która w praktyce oznacza jedno: więcej pytań. Pytań otwartych, zapraszających do wspólnego poszukiwania odpowiedzi – razem z zespołem, partnerami, interesariuszami.
Wprowadzenie myślenia krytycznego nie zaczyna się od narzędzi. Zaczyna się od zmiany postawy – od decyzji, że chcemy widzieć szerzej, głębiej, bardziej świadomie. Że różne punkty widzenia są wartością – nie przeszkodą. Że nie chodzi o to, kto ma rację, ale czy wspólnie potrafimy zrozumieć problem i dojść do lepszego rozwiązania.Jeśli ten sposób myślenia Cię ciekawi – zapraszam na moje warsztaty lub do sięgnięcia po książkę 30 dni do lepszego myślenia, autorstwa Lindy Elder i Richarda Paula. To świetny start – codzienna praktyka, która krok po kroku buduje nowy sposób myślenia.
Macieju, dziękuję za inspirujący wywiad.
Maciej Winiarek – ekspert i trener myślenia krytycznego, założyciel i dyrektor Critical Thinking Polska. Od ponad 20 lat popularyzuje krytyczne myślenie w edukacji i biznesie, współpracując z nauczycielami, liderami i zarządami firm. Absolwent i wykładowca programów MBA. Autor warsztatów i programów rozwojowych, które uczą, jak myśleć świadomie, analizować dane i podejmować decyzje oparte na dowodach, nie intuicji.
Ekspert w zakresie zarządzania zmianą i rozwoju biznesu, konsultant w firmach doradczych:, Silfra Consuling, Thoriana oraz Gekko AdvisoryNow. Od 2022 project manager w jednej z największych firm z obszaru energetyki, robotyzacji i automatyzacji. Wcześniej w latach 2020-2022 Organizational Change Manager w jednej z największych firm farmaceutycznych na świecie. Był prezesem zarządu WARS S.A., pracował dla: Bird & Bird, Medicover oraz Norwich Union, doradzał zarządom spółek z branży telekomunikacyjnej oraz usług profesjonalnych.
Prowadzi zajęcia dla studentów programów MBA w Akademii Leona Koźmińskiego oraz Uniwersytetu Warszawskiego. Jeden z 4 w Polsce certyfikowanych instruktorów amerykańskiej metodyki zarządzania zmianami Prosci®.
Absolwent „Leadership Development Program” (Harvard Business School w Bostonie), „Blockchain Technologies: Business Innovation and Application” (MIT Sloan School of Management) oraz studiów podyplomowych SGH w Warszawie.