Nową odsłonę skrzynki z narzędziami otwieramy zajmując się transformacją – pierwszym z obszarów kompetencji, które posiadać powinien Agile Coach (AC). W modelu omawianym w poprzednim numerze według opracowania Lyssy Adkins i Michaela Spayda pojawiają się trzy obszary, w których AC powinien osiągnąć mistrzostwo: kompetencje biznesowe, techniczne i transformacyjne. I to tego trzeciego obszaru zaczynamy naszą przygodę z narzędziami Agile Coacha. 


Najogólniej mistrzostwo w transformacjach to bycie ekspertem i katalizatorem dla organizacyjnej zmiany.

Lider transformacji, doradca, czy agent zmiany?

Mistrzostwa w transformacji nie można osiągnąć podczas kilkudniowego kursu, obserwacji jednego zespołu, czy nawet wspierając organizację podczas zwinnej transformacji kilka miesięcy. To umiejętność, którą poznawać i szlifować będziemy przez lata. Wymaga od nas przeżycia różnych scenariuszy, zetknięcia się z wieloma wyzwaniami i zdobycia szeregu sukcesów. W trakcie transformacji zetkniemy się również z różnymi rolami. Na początek warto odpowiedzieć sobie właśnie na pytanie jaka będzie nasza rola: czy mamy być liderem, doradcą czy agentem zmiany. A może będziemy łączyć te role, albo będą się one w czasie zmieniać? W pierwszej części naszej Agile-Coachowej skrzynki podzielę się z Wami kilkoma istotnymi narzędziami, które pozwolą Wam dobrze zacząć lub naprawić to, co zostało już wcześniej „popsute” lub ominięte, a może okazać się kluczowe. W końcu, nigdy nie jest za późno by coś zmienić, nawet w toczącej się transformacji. 

Organizacje, z którymi przychodzi nam pracować współcześnie z uwagi na otoczenie i pęd zmiany, niezależnie od tego jaki mamy do tego stosunek, są w ciągłej transformacji. Obecnie najwięcej z nas świadomie lub nie jest częścią globalnej transformacji cyfrowej. Od nas samych zależy jak szybko i sprawnie będziemy ją wdrażać. Duża część rynku poza cyfrową, decyduje się lub jest już w tzw. transformacji zwinnej, zmieniając myślenie i podejście do pracy zespołów. Praca Agile Coacha wymaga od nas wspierania, doradzania i przeprowadzania firmy i zespoły przez zmianę w sposób możliwie przyjazny i sprawny. Warto zatem znać kilka podstawowych narzędzi, które ułatwią nam pracę. 

Jak jest, a jak będzie

Określenie stanu wyjściowego, tzw. ‘as is’ (ang. tak jest) i tego dokąd zmierzamy ‘to be’ (ang. będzie) to pierwszy i podstawowy krok, który jest zarazem najtrudniejszym. Im większa organizacja i obszar do transformacji, tym trudniej. Do zidentyfikowania i ustalenia stanu wyjściowego pomocni będą liderzy, którzy wspierają zmianę, ale też ci, którzy nie są nią zachwyceni. Jedni i drudzy dostarczą nam bardziej kompletny opis bieżącej sytuacji, a to pomoże nam zaadresować największe wyzwania i problemy oraz pozwoli nam na względny obiektywizm. Podczas identyfikacji stanu obecnego organizacji warto rozważyć jedno z najprostszych i najpopularniejszych narzędzi, tj. ankietę. Możemy też przeprowadzać wywiady indywidualne lub z całymi zespołami, po to aby jeszcze lepiej zrozumieć, z czym mierzą się na co dzień pracownicy i jakie mają oczekiwania. Jeśli pierwszy raz uczestniczymy jako AC w transformacji, zdecydowanie odradzam zakładanie zbyt wielu rzeczy (a już na pewno nie wolno nam narzucać wyłącznie własnego zdania) i dzielenie się obserwacjami na samym początku. Zacznijmy od wsłuchania się w interesariuszy na różnych szczeblach i z wielu obszarów. W sytuacji, gdy już po raz kolejny dołączamy do jakiejś transformacji, warto wykorzystać zdobyte już wcześniejsze doświadczenia, przez umiejętne zadawanie pytań i tworzenie ankiet. 

To be’ powinno być jasno określoną, sprecyzowaną wizją z konkretnymi założeniami i miernikami (tzw. KPI), które pozwolą nam później zweryfikować czy w danym obszarze udało się osiągnąć sukces. Jeśli potrzebujemy, możemy określić sobie także konkretne kamienie milowe, jakie zamierzamy osiągnąć na przestrzeni kolejnych miesięcy czy lat. Warto jednak, aby były one konkretnymi i możliwymi do zdobycia celami. Ambicje oraz główne założenia transformacji możemy wyrazić za pomocą kilku zdań, które potem wykorzystamy propagując je w całej organizacji. Przydatny przy tworzeniu takiej wizji może być model PRISM: Precise, Realistic, Inclusive, Succinct, Measurable (z ang. Precyzny, Realistyczny, Włączający, Zwięzły, Mierzalny) zilustrowany na Rys. 1.

Rys. 1. Model PRISM – technika, którą możemy wykorzystać tworząc wizję i komunikując cel transformacji
Źródło: opracowanie własne

Gotowce

Identyfikację stanu organizacji i cel transformacji możemy podsumować wykorzystując gotowe już modele. Mogą to być na przykład Lean Startup Canvas lub Transformation Business Canvas, inspirowane popularnym Business Model Canvas. W sieci znajdziecie gotowe wzory do wykorzystania, które pomogą w konsolidacji i określeniu kierunku wdrażanej zmiany. To dokument, który pozwoli nam na podsumowanie najważniejszych wyzwań i określenie kierunku i priorytetów przystępując do pracy nad transformacją. 

Rys. 2. Przykładowy wzór Business Canvas dla Transformacji z pytaniami objaśniającymi każdą z kategorii
Źródło: https://hoba.tech/the-business-transformation-canvas/

Bardzo popularnym modelem, który warto stosować przy okazji każdej transformacji jest model Kottera, który opisany jest w książce Leading Change. John Kotter opisuje w niej, jak w ośmiu krokach podejść do każdej większej zmiany, którą chcemy wdrożyć z sukcesem. Oto one:

  1. Establish a sense of urgency (Stwórz potrzebę pilności zmiany)
  2. Create a powerful guiding coalition (Zbuduj silną koalicję)
  3. Develop the vision and strategy (Sformułuj wizję i strategię)
  4. Communicate the vision (Zakomunikuj wizję)
  5. Empower employees for broad-based action (Zachęć i oddaj działanie w ręce pracowników)
  6. Generate short-term wins (Wygeneruj szybkie zwycięstwa)
  7. Consolidate gains and produce more wins (Zbieraj sukcesy i produkuj kolejne)
  8. Anchor new approaches in the culture (Zakotwicz nowe podejście w kulturze organizacyjnej).

Rys. 3. Książka Leading Change autorstwa Johna Kottera to obowiązkowa lektura dla każdego kto jest lub będzie liderem zmiany w organizacji

Fakty i mity

W każdej transformacji ważne jest pokazanie faktów i obalanie mitów. Fakty najlepiej oprzeć o twarde dane. Wyznaczając KPI (Key Performance Indicators, z ang. kluczowe wskaźniki efektywności) dla naszej zmiany wiemy dokładnie z czego i jak będziemy rozliczani i co możemy uznać za sukces. Warto podzielić je na kategorie i obszary, którymi chcemy się zajmować. Możemy na przykład podzielić je na: obszar operacyjny, zaangażowanie pracowników, zaangażowanie klientów, szanse i nowa wartość (zyski i potencjalne źródła przychodów). Inny przykład mamy na Rys. 4. 

Rys 4. Przykładowe KPI, które mogą posłużyć jako inspiracja
Źródło: https://www.slideteam.net/defining-kpis-for-digital-transformation-organization-digital-innovation-process.html

Aby pokazać stan faktyczny i postępy w realizacji warto również w regularnych odstępach czasu prezentować wyniki za pomocą gotowej tablicy (przykład na Rys. 5). Pamiętajmy, aby zawsze były to te same grafy i tabele, dzięki czemu możemy pokazywać jak na horyzoncie czasu wyniki się zmieniają. Zadbajmy także o to, by zawartość była zrozumiała i czytelna dla odbiorców. Nie pokazujmy nieistotnych parametrów i nie unikajmy obszarów, które nadal wymagają poprawy, a wyniki dalekie są od ideału. Nie bójmy się poruszać i omawiać trudniejsze zagadnienia. Tylko jeśli komunikacja będzie otwarta i szczera mamy szanse na postępy. Jeśli będziemy wyniki ukrywać lub manipulować nimi, możemy być pewni, że nasi współpracownicy wyłapią to i tym bardziej nie będą przychylni dalszym krokom zmiany. 

Rys 5. Jedna z przykładowych tablic pokazująca bieżące wyniki dla określonych, najważniejszych mierników
Źródło: https://www.slideteam.net/digital-marketing-kpi-dashboard-snapshot-with-engagement-rate.html

Pozostałe „przydasie”

Na początku każdej zmiany kluczowy jest plan i zebranie możliwie dużo przydatnych danych i zagregowanie ich po obszarach. Transformacja na hip-hip-hura, gdzie od początku próbujemy zacząć prace w każdym obszarze organizacji, otwierając jednocześnie kilkanaście a czasem i kilkadziesiąt mniejszych i większych zadań, jest prostym przepisem na porażkę. Wiedząc ile osób zaangażowanych będzie jako liderzy transformacji możemy bardziej świadomie wybrać obszary i zadania do realizacji. Warto nadać im priorytety i regularnie je weryfikować. Poza wcześniej przytoczonym modelem Kottera możemy także wspomóc się wizualizacją naszego planu działania. Poza znanymi nam już dobrze tablicami Kanban, gdzie możemy rozpisać i spriorytetyzować konkretne zadania, dobrym narzędziem zwłaszcza na początku, który może być wysokopoziomowym planem jest tzw. roadmapa. 

Ciekawą inspiracją może być Journey Map, wywodząca się z Design Thinking. Co prawda w podejściu DT mapy te odnoszą się do klienta i kroków w procesie, ale w transformacji możemy także narysować naszą podróż poprzez kolejne cele, które zamierzamy osiągnąć. 

Rys. 6. Mapa wdrażania podejścia SAFe jest dobrą inspiracją dla zwinnych, skalowalnych transformacji
Źródło: https://scaledagileframework.com/implementation-roadmap/

Końca nie widać

Transformacja nie ma końca i kropka. Nie ma jednej reguły i jednego planu, który możemy uniwersalnie zastosować w różnych firmach czy zespołach. Jest to proces długotrwały i warto by skupić się na tym, aby ludzie z nami pracujący odczuwali różnicę pozytywnej zmiany, rozumieli dlaczego organizacja się zmienia i dokąd zmierza. Patrząc jak bardzo zmienia nam się rynek, obserwując czynniki zewnętrzne, które wpływają coraz mocniej na firmy możemy śmiało stwierdzić, że zmiana jest nieunikniona, a transformacja nigdy się nie skończy i może co najwyżej zmieniać kierunek. Już w 2018 r. Gartner opublikował raport, w którym aż 83% respondentów stwierdziło ze planują lub są w trakcie transformacji cyfrowej (raport: Digital Business Transformation: Closing the Gap Between Ambition and Reality), a w ubiegłym roku 60% odpowiedziało, że na przestrzeni lat 2020-2021 zwiększyło tempo inicjatyw związanych z cyfrową zmianą (raport: The 4 Critical Components to Accelarate Digital Transformation). Warto zatem zaakceptować fakt, że zmiana jest i tylko od nas samych zależy, jaki będziemy mieli na nią wpływ, a może niektóre z narzędzi okażą nam się bardzo pomocne.