Są projekty, do których wraca się inaczej za każdym razem – nie dlatego, że się je powtarza, lecz dlatego, że zmienia się sposób ich rozumienia. Pierwsze spotkanie bywa nauką alfabetu. Drugie – próbą czytania między wierszami. Trzecie zaś odsłania to, co wcześniej pozostawało niewidoczne: rytm, napięcia, subtelne zależności, które spajają całość. Tak właśnie doświadczyłam tegorocznej edycji Ogólnopolskich Uczelnianych Igrzysk Zarządzania…